Być może czujesz, że Twój cały rozwój nie dał Ci wymiernych efektów, zmiana jest nieadekwatna do całej pracy...
Być może kręcisz się w kółko i ciągle masz te góry i doliny emocjonalne, które Cię wyczerpują. Być może zadajesz Sobie pytanie: Czy kiedyś to się skończy? Hmm… uzależnienie od dramatów, od emocji i stanów to temat dzisiejszego odcinka. Jak to puścić? Co potrzebujesz uświadomić Sobie i zintegrować, by móc?
Zamieszczę tu na dole dla Ciebie Moje Wiersze – być może chcesz, by Tobie trochę potowarzyszyły w puszczaniu tego co już jest gotowe i potrzebne dla zmiany Twojego Życia na lepsze, dla Ciebie.
Smuteczek ściskam
Smuteczek trzymam
jak starą pamiątkę
po dawnym Życiu
Bo jak tak puścić
czy można?
Gdzie to takie
puszczone
Gdzie idzie
Czy idzie w NiePamięć?
Czy w inne Krainy?
Gdzie trafi Moja
ta część puszczona?
Czy Jej tam dobrze?
Czy otulona?
Czy ważna jeszcze
Czy w nieważności
Jak to tak puścić
w nieznane
najbliższe uczucie
udomowione
to oswojone
Kim Jestem
Kim będę
bez tego Smuteczka
tak dziwnie pusto
tak nieznajomo
więc może nie puszczę
może potrzymam
jeszcze
chwil parę
a potem
puszczę?
Czy się odważę?
Tak długo trzymałam
i puścić nie chciałam
tej Mojej Krzywdy
tej Rany
tak ważnej
nie chciałam wybaczyć
nie chciałam wymazać
w nadziei
że doczekam
SPRA WIE DLI WO ŚCI
że ktoś Mi wyrówna
że wynagrodzi
że spłynie na Mnie
zapłata
za łez miliony
za bólu tony
na to czekałam
dlatego
trzymałam
i nikt nie przyszedł
a Ja
z tym zostałam